layout-wrota-lipiec2014-tlo-pustakostka

promocja.

layout-wrota-lipiec2014-przestrzen

mowiaca przegladarka 

 

wrotapodkarpackie.pl

layout-wrota-lipiec2014-tlo-wrota-glowna

layout-wrota-lipiec2014-tlo-przedmiot-puste

 

Turystyka bez granic - I dzień

Pierwszy dzień objazdu to najpierw drewniane perełki w Bodrużalu, Mirol’i, Ladomirovej, Semetkovcach i Potokach. Zaledwie kilka kilometrów od Barwinka znajdujemy drewniany kościół greckokatolicki pw. Św. Mikołaja w Bodrużalu, pochodzący z1658 r. Położony na niewielkim pagórku kościół zachwyca kompletnym ikonostasem z 1794 r. oraz oryginalną polichromią. Uważany jest za jeden z cenniejszych zabytków sztuki sakralnej na Słowacji i nie ma w tym żadnej przesady. Nas też zachwycił…

Kolejny „drewniany” przystanek to położona na południowy - wschód od przejścia granicznego w Barwinku Mirola i cerkiew greckokatolicka pod wezwaniem Opieki Bogurodzicy. W centrum wsi odnajdujemy pochodzącą z 1770 r. cerkiew, otoczoną drewnianym ogrodzeniem z gontowym daszkiem. Po wdrapaniu się na stok za kościołem roztacza się wspaniały widok na kościół, ogrodzenie w kształcie koła i okoliczne pagórki. W środku bardzo bogate wyposażenie z czasów powstania cerkwi, choć niektóre ikony pochodzą z czasów wcześniejszych.

 Po drodze Prikra z cerkwią greckokatolicką pod wezwaniem św. Michała Archanioła z 1777 r., która jest cerkwią filialną parafii w Bodrużalu. Położona na pagórku, wśród zieleni, jakby chciała ukryć swoje piękno przed naszymi oczami ciekawskich „novinar”, czyli dziennikarzy.

 

Kolejna drewniana stacja to wpisany w 2008 r. na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO greckokatolicki kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Ladomirovej. Wspaniale odnowiony, niemal pachnie świeżością i aż trudno uwierzyć, że wybudowano go w 1742 r. bez użycia jednego gwoździa. Zachwytom nie było końca….

 

Semetkovce witają nas odnowionym w 2001 r. drewnianym greckokatolickim kościołem pw. Św. Michała Archanioła z charakterystycznymi ciemnoczerwonymi okiennicami i czerwono - niebieskimi wykończeniami wież. Obok drewniana dzwonnica, której dzwony dumnie prezentuje opiekujący się zabytkiem mieszkaniec wsi. Zademonstrowanie ich głosów kończy się naszą swoistą ”ucieczką” z uszami bolącymi od dźwięków. W środku wspaniały ikonostas z poł. XVIII w., od którego nie można oderwać oczu i aż żal stąd wychodzić…

 Nie wiem czy w Potokach jest potok, ale na pewno jest wspaniały kościół greckokatolicki pw. Św. Paraskewy, otoczony ogrodzeniem z daszkiem z gontu, a wewnątrz z kompletnym oryginalnym ikonostasem. Kościół niemal tonie wśród łąk, szumu drzew i świergotu ptactwa.

 Trzeba jednak odetchnąć chwile od drewna, bo powoli zaczynają się nadkładać na siebie wrażenia z kolejnych świątyń. Przerwa wypada w mieście powiatowym w kraju preszowskim, w historycznym regionie Zemplín – w Stropkovie. Mimo żaru lejącego się z nieba, nie można nie zobaczyć tego starego miasta, o którym pierwsza wzmianka pochodzi z 1245 r. Najpierw rzuca się w oczy barokowy kościół rzymskokatolicki z gotycka kaplicą z XIV w., a za nim zamek z 1711 r., wzniesiony na ruinach poprzedniego zburzonego przez wojska Habsburgów.

Kościół był kiedyś kaplicą zamkową stanowiącą cześć zamku, po wybudowaniu nowego stał się samodzielną budowlą. Pozostałości po starym zamczysku to choćby ślady fundamentów, które świadczą o wielkości i rozmachu średniowiecznego gmachu.

Na koniec jeszcze wizyta w kościele franciszkańskim, obok którego widać kościół greckokatolicki z zabudowaniami, a po drugiej stronie ulicy cerkiew prawosławną. Wszystko robi niesamowite wrażenie spokojnej egzystencji różnych kościołów i obrządków.

 

 

 

 

 

Według mapy powinna być "normalna" droga. Sprawdzamy wszyscy, bo w rzeczywistości w zasadzie nie ma asfaltu, a koleiny głębokie na kilkadziesiąt centymetrów. Wolimy nie zastanawiać się co myśli kierowca… Jednak opłaca się ta specyficzna słowacka droga. Greckokatolicka cerkiew pw. Spotkania Pańskiego w Kożanach, 15 kilometrów na południowy - wschód od Bardejova jest po prostu śliczna, położona na wzgórzu,  z lekko krzywą wieżą, otulona starymi lipami, za nic ma szalejący upał. W cerkwi, obok wspaniałych polichromii, znajduje się nietypowy ikonostas, w którym oprócz wrót carskich znajdują się tylko jedne wrota diakońskie, nie jak jest w ikonostasach - dwoje wrót diakońskich. Na wieży cerkiewnej jest jeden z najstarszych dzwonów znajdujących się na terenie Słowacji, pochodzący z 1406 r.

I na zakończenie dnia jeszcze dwa obiekty – w Hanusovcach nad Topl’ou i Finticach. Najpierw murowany – renesansowo – barokowy pałac w Hanusovcach nad Topl’ou.

Uwagę zwraca przede wszystkim pałac zbudowany na przełomie XVII i XVIII w., będący obecnie siedzibą Muzeum Krajoznawczego z cenną wystawą etnograficzną i przyrodniczą, która koncentruje się na terytorium Vranov nad Topľou. Piękna bryła z narożnymi wieżami, stiukowymi dekoracjami, a niezwykłej lekkości nadają jej arkadowe okna. Obok na zboczu wzgórza wznosi się, stanowiący z pałacem i położonym poniżej starym zamkiem, kościół zwracający uwagę romańskimi oknami na wieży – biforiami.

W drugiej miejscowości oglądamy jednopiętrowy, pierwotnie renesansowy kasztel z zabudowaniami dworskimi, połączony korytarzem z położonym poniżej kościołem. I w obu tych miejscowościach musimy sobie wyobrazić, jak musiały wyglądać te kompleksy w czasach swojej świetności, skoro mimo dzisiejszego zaniedbania robią piorunujące wrażenie. 

tekst i foto: Izabela Fac