layout-wrota-lipiec2014-tlo-pustakostka

promocja.

layout-wrota-lipiec2014-przestrzen

mowiaca przegladarka 

 

wrotapodkarpackie.pl

layout-wrota-lipiec2014-tlo-wrota-glowna

layout-wrota-lipiec2014-tlo-przedmiot-puste

 

Zamek Kazimierzowski w Przemyślu

Górujący nad Przemyślem Zamek Kazimierzowski stanowi wizytówkę tego miasta i jest jego najbardziej rozpoznawalnym zabytkiem. Wzgórze Zamkowe, na którym stoi jest ze wszystkich stron otoczone stromymi zboczami. Nazwę swą wzięło od wzniesionego po roku 1340, za panowania Kazimierza Wielkiego, murowanego zamku w stylu gotyckim, z którego do dzisiaj zachowała się jedynie brama wjazdowa. Wcześniej, bo XI w. na dzisiejszym wzgórzu wznosił się gród otoczony wałami. Zabudowany był drewnianymi domostwami, wśród których w południowej, kulminacyjnej części znajdowała się kamienna świątynia w kształcie rotundy z apsydą. Do rotundy od strony północnej przytykało krótszym bokiem, również kamienne, palatium. Na miejscu wczesnohistorycznego grodu, kiedy Przemyśl powrócił do Polski po rywalizacji polsko – rusko - węgierskiej, wybudowano zamek właśnie z nakazu Kazimierza Wielkiego. W jego obrębie znalazła się stara cerkiew ruska z ciosowego kamienia. Świątynię tę, zamieniono w 1412 r. na katedrę łacińską, po 1470 r. rozebrano, a sam zamek został spalony przez Wołochów w 1498r. 

Dzieło Kazimierza Wielkiego dopiero w latach 1512 – 1553 odbudował i rozbudował starosta przemyski Piotr Kmita na zlecenie króla Zygmunta Starego. XVI – wieczna budowla składała się z dwóch członów: przygródka i zamku właściwego. Przygródek o charakterze gospodarczym zajmował północno – zachodnią część wzgórza i miał między innymi dwie wieże drewniane, a w jednej z nich znajdowała się brama. Natomiast zamek właściwy na planie czworoboku utworzonego przez kurtyny, wzmocniony był w narożnikach przez baszty, z których jedna była czworoboczna, a pozostałe okrągłe. Narożniki założenia zamkowego wyznaczały kierunki świata. Z kolei na dziedzińcu znajdowały się budynki drewniane o charakterze gospodarczym oraz studnia, a także budynki murowane o funkcjach mieszkalnych.

Dalszą modernizację zamku w latach 1612-1613 przeprowadził starosta Marcin Krasicki. We współpracy z włoskim architektem Galeazzo Appiani starał się przekształcić obiekt w rezydencję pałacową. Jednak podwyższono tylko baszty północną i wschodnią, zwieńczając je attykami, jak również przekształcono skrzydło północno – wschodnie w budynek mieszkalny i rozpoczęto budowę krużganków.

Dopiero w 1798 r. starosta przemyski Stanisław Poniatowski – późniejszy ostatni król Polski przystąpił do kolejnego remontu. Za jego czasów wyburzono zniszczoną kurtynę południowo – zachodnią wraz z basztami południową i zachodnią, a równocześnie wybudowano nowy mur południowo – zachodni cofnięty do wewnątrz założenia o około 10 m. Wówczas wyremontowano północno – wschodnie skrzydło mieszkalne, a do budynku bramnego dostawiono przypory.

Tereny wokół zamku niegdyś nie były porośnięte drzewami dla lepszej widoczności w razie ataku wroga. W XVI – XVII w. rosły tam sady starościńskie. Dopiero, dla spragnionych wytchnienia i romantyzmu, w 1842 r. założono na wzgórzu park miejski. Prawdopodobnie równocześnie przy niwelacji terenu zniszczono pozostałe części przygródka. W latach 1865 – 1867 wyremontowano skrzydło północno – wschodnie i basztę północną. Z kolei w 1885 r. roboty ziemne i adaptacyjne w skrzydle północno – wschodnim związane były z przejęciem obiektu na cele teatru przez Towarzystwo Dramatyczne „Fredreum”.

Wraz z opanowaniem miasta przez Austriaków powzięto zamiar zamiany zamku na więzienie. Miano stworzyć tu wielki kryminał dla więźniów skazanych przez sądy galicyjskie na dłuższy wymiar kary. Ostatecznie wykorzystali go na koszary i magazyny wojskowe. W latach dwudziestych XX w. ważną rolę w konserwacji zamku przemyskiego odegrało przemyskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk. Odrestaurowano wówczas basztę północną. Natomiast w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych odbudowano baszty południową i zachodnią okrągłą oraz łączącą je kurtynę. Pomieszczenia teatralne otrzymały wystrój współczesnych wymogów. Na dziedzińcu zamkowym na podstawie istniejących reliktów rotundy i palatium została wykonana replika, która kształtem odpowiada autentycznym odkrytym murom i wykonana jest z materiału z jakiego została wzniesiona pierwotnie. Jest to unikatowy w skali kraju zabytek sztuki sakralnej.

Obecnie Zamek Kazimierzowski wraz z dziedzińcem zajmuje około 0,5 ha. Od strony północno – zachodniej znajduje się brama wyjazdowa, a od północnego wschodu część skrzydła z dwiema basztami w narożach. Warto dodać, że na placu przed zamkiem usytuowany został w 1891 r staraniem Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” pomnik z granitowego bloku upamiętniający Konstytucję 3 Maja.

Jak pisze M. Orłowicz w „Ilustrowanym przewodniku po Przemyślu i okolicy” zamek kazimierzowski był miejscem pobytu wielu ważnych osobistości. Bywał tu Bolesław Chrobry podczas wyprawy kijowskiej, w 1071 r. stał się celem ataku Bolesława Śmiałego. Gościł w swoich murach Kazimierza Wielkiego, królową Jadwigę Andegaweńską, wielokrotnie Jagiełłę, który właśnie tu otrzymał wiadomość o urodzeniu się w 1424 r. Władysława Warneńczyka, czy też dążącego na odebranie hołdu Stefana Wielkiego. Zatrzymał się także w przemyskim zamku król Jan Olbracht wyprawiający się na Wołochów, a także Stefan Batory i Władysław IV w 1641r. Prawdopodobnie bywał tu Jan III Sobieski i August II.

Zamek był siedzibą kasztelanów i starostów grodowych  przemyskich. Wśród nich można wymienić bojara Detka, księcia Władysława Opolskiego, szereg członków rodziny Koniecpolskich i Tarnowskich oraz Stadnickich. Po nich następuje szereg najpotężniejszych swego czasu magnatów. W przemyskim zamku odbywały się sądy grodzkie i ziemskie oraz zjazdy przedsejmikowe szlachty ziemi przemyskiej. W XVI i XVII w. był areną częstych walk  zbrojnych magnatów, awantur szlachty, zatargów starostów z mieszczaństwem przemyskim.

Szerokim echem odbił się spór starosty przemyskiego Jana Tomasza Drohojowskiego ze Stanisławem Stadnickim z Liska. Starosta bowiem kazał z zamku strzelać z armat do ludzi Stanisława Stadnickiego. Kule z kolei padały pod katedrę, za co biskup Pstrokoński rzucił na niego klątwę, zdjętą dopiero po pokucie Drohojowskiego u progu katedry. Walki toczyły się jednak dalej, a ich efektem była śmierć Drohojowskiego. Jego następca, Adam Stadnicki wiódł z kolei walkę  z Janem Szczęsnym Herburtem z Dobromila. Po serii wzajemnych rozbojów Herburt w 1607 r. obległ Adama Stadnickiego w zamku przemyskim, bombardując go ze Zniesienia. Kule przy tym uszkodziły basztę i podziurawiły dach. Wkrótce Herburt trafił do niewoli i skazany był przebywać w wieży przemyskiego zamku aż do podpisania upokarzającej deklaracji. Przemyskiego zamku nie ominęły też rozboje Stanisława Stadnickiego z Łańcuta zwanego Diabłem.

Obecnie, w odległe czasy można się przenieść dzięki sztukom wystawianym na deskach teatru „Fredreum”, który powrócił do zamku w połowie 1993 r. Oprócz niego mieści się tutaj Przemyskie Centrum Kultury i Nauki „Zamek”, będące organizatorem wielu ciekawych imprez kulturalnych. Królewski zabytek doczekał się też swojego święta, które obchodzone jest w ostatnią niedzielę czerwca.

Tekst: Agnieszka Bobowska-Hryniewicz
Fotografie: 2 i 4 -Krzysztof Bobowski; 1,3 i 5 - Krzysztof Zieliński, 6 - Henryk Cudziło

www.kultura.przemysl.pl